Przejdź do:

Dzisiaj jest wtorek, 20 sierpnia 2019

Klubowicze online:
609

Forum

Muzyka klubowa

powiadamiaj o nowych odpowiedziach dodaj temat do zakładek DJ Meeting Summer Party 3 - Tarnów

e-Tommi Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#16

12 lipca 2004, godz. 18:48

No ja bylem w niedziele i bylo naprawde fajnie - to co robi na mnie wrazenie to to, ze w Edenie tak ludzie sie fajnie bawia. Pozdro dla wszystkich.

www.mbl.com.pl Może zaczniesz własny biznes

Levy Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#17

12 lipca 2004, godz. 19:50

Nadszedl czas na moja relacje :]
Jadac do Edenu spodziewalem sie MEGA IMPREZY i musze przyznac ze sie nie zawiodlem! Edy wszystko perfekcyjnie zalatwil Ale od poczatku - sama droga do Tarnowa byla "before Party" za sprawa rozbujanej ekipy z bialego jedźźźźźmobila, ktorym podrozowali Muh, Tjam, Tha-Rek, Wasyl i ja :] Najpierw maly impreza na tankstelle i ***a rekawiczki Wasyla(nowy model na 2004 rok, jeszcze w klubach nieprezentowany, foto wkrotce oraz wymiana kola. Pozniej juz postoj w tarnowie przy pewnym murze na ktorym FTB zaznaczylo swoja obecnosc :] (foto wkrotce) Nastepnie trafilismy do klubu... i hmm jak zobaczylem budynek z zewnatrz to nie bylem pewnien czy dobrze trafilismy... taki maly niebieski, niepozorny budyneczek, ale jak tylko ruszla impreza to juz bylem pewnien ze to jest EDEN Niesamowita atmosfera, fantacztyczna impreza, ludzie bawili sie bez wzgeldu na to kto i jaka muze gral! Pozniej bylo piwo, wodeczka i KIEŁBEJS (kolejne haslo imprezy), masakryczny set Muh & tjam a takze wszedobylski polykacz puszek czyli JEDŹŹŹŹŹŹMIN Wasyl i jego kozacki set (kto byl to wie o co chodzi) Z ciezkim sercem udalismy sie spac zachaczajac po drodze z klubu o monopolowy (szapman za 4,90 roxxx A w niedziele mecz tylko nie wiem jak sie skonczyl bo musielimsy po pierwszej polowie opuscic boisko - trzeba bylo niestety wracac i to z wielkim bolem serca bo naprawde te dwa dni byly po prostu PIEKNE

Na koniec
1. Podziekowanie za zaproszenie dla Edy`ego
2. Wielkie podziekowanie dla Muh`a za odstawienie mnie do Sieradza po imprezie...
... i wogole wielkie THX dla wszystkich obecnych za ta niesamowita atmosfere ktora byla podczas tego weekendu!

;]

_wasyl_ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#18

12 lipca 2004, godz. 19:57

Ja wlasnie dotarlem do domu pozniej cos napisze jak dojde do siebie a tymczasem wlanczac radio Sunshine live bo leci set Matysowy

Palenie zabija

ThA-ReK Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#19

12 lipca 2004, godz. 20:33

Byuahahahhahahahah DOKLADNIE Zapomnialem najwazniejszego :

KIEŁBEJS aka Kiełbasa (dla niewtajemniczonych)

oraz

JEDŹMIN

WYNIK MECZU: 4:4


EDIT :
Yhm ja jeszcze dodam IMHO akcje dnia SOBOTA, chociaz bedzie mi trudno, bo tam trzeba bylo byc, zeby poczuc klimat, ale sprobuje:
Jest juz niedziela po sobotniej imprezie, mamy kazdy po brovarkach i ciagniemy szampana w kolejce. Muh spi zdechlak jeden, troszke zmeczony byl. Kolejka zaczela sie od Chrisa nie z manieczek, ktory podczas otwarcia szampana prawie roz...niszczyl by szybe...spox...kazdy ciagnie z gwinta, az wreszcie kolejka zatrzymuje sie na MUHu... Krzysztof - cudowne ozdrowienie - pociagnal lyka i poszedl dalej spac...Imprezka spoko, gadamy, smiejemy sie, bylo tak lajtowo, ze zapomnielismy, ze jest qfa 3/4 w nad ranem... Wiec po jakims czasie przyszedl do nas jakis gosc i mowi, ze chce spac i jestemy za glosno:D. Hooy, zlewka na maxa. Gosc sie chyba wqfil i poszedl po wlasciciela hotelu (czy co to tam bylo). Wlasciciel wchodzi do nas, wszyscy of korz cisza nagle, nastroj pogrzebowy, gostek patrzy na nas, chwila ciszy, i sie odzywa czy nie moglibysmy byc ciszej. Ja juz tam nie wytrzymywalem ze smiechu ale hooy...cisza...nastroj....gosc ledwo zamyka u nas drzwi i wtedy MUH sie budzi:
- I CO SIE **** TAK DRZESZ ROTFL BTC !
Buahahhahahahahaha....wszyscy polew....My nastrojeni, zeby nie bylo dymow z gosciem, a MUH lozzzzzak takim tekstem do wlasciciela (czy tam kogos )! Mam nadzieje, ze nie slyszal To sie moze wydawac niezbyt smieszne, ale trzeba byloby to widziec...Muh zabity nagle sie podnosi i wali tekstem z nieba

Life begins after 155 BPM...

HardTechno Playa'

_wasyl_ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#20

12 lipca 2004, godz. 21:32

A pamietacie SAFRI DUO (Space byl biedny hehe)

Jak nie zasne to opisze swoje wersje ale tylko te motywy co pamietam... nawet wyniku meczu nie pamietam bo te brovary na sloncu strzelily nam za mocno do glowy Wiem ze jechalem w taxi z kielbasa heh

Palenie zabija

Levy Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#21

12 lipca 2004, godz. 21:41

Safrio duo nie kojarze... Ja pamietam Exploration of space (kolejne haslo imprezy) i Out of Space (next motyw)... i wogole bylo wiele ciekawych rzeczy...

;]

_wasyl_ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#22

12 lipca 2004, godz. 21:53

Levy jak sie spi w najciekawszych momentach to sie nie pamieta
O Twoim w.ixerskim chrapaniu nie wspominajac hehe

Palenie zabija

ThA-ReK Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#23

12 lipca 2004, godz. 22:04

Buahhahaha....chrapanie Levego Buahhahaha...wiecie co mnie jeszcze powalilo V.I.X.U.J.A.C.Y GWIZDEK JANARDANY

Life begins after 155 BPM...

HardTechno Playa'

El Domino Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#24

13 lipca 2004, godz. 15:51

łee to widze ze bylo grubo a relacje z meczu jakies

... jeśli ktoś dąży w spokoju i bez stresu , doścignie swoje marzenia , lecz gdy bedzie patrzał na innych stanie w miejscu ... "

ThA-ReK Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#25

13 lipca 2004, godz. 17:31

No mecz jak mecz....niestety reprezentacja DJs/Producers wygladala i grala mizernie...wszystko przez ta....wode mineralna....chyba cos nam dosypali :>

Life begins after 155 BPM...

HardTechno Playa'

Levy Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#26

13 lipca 2004, godz. 19:12

Byly fotki i byl film krecony z meczu... Szkoda ze nie moglismy dluzej zostac.. bo moze bym 2 asyste zaliczyl a tjam moze by cos strzelil Po pierwszej polowie jak zeszlismy to bylo 2:1 dla nas...

;]

Janardana Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#27

13 lipca 2004, godz. 20:40

Informuje że V.I.X.UJĄCY gwizdek jest (był) historyczny bo pochodził jeszcze z DJ meetingu w Oberhausen, lecz oddałem go DJ-owi Primo w przypływie przyjaznych uczuć
Poza tym jak zwykle impreza w Edenie była udana, szkoda że nie było nas w sobotę i na meczu bo części osób nie spotkałem, no ale nie mogliśmy.

-----www.vipzone-samples.com-----

tjam Klubowicz offline...
VIP

offline
#28

13 lipca 2004, godz. 21:01

No szkoda Jarku szkoda .

Niech mi ktos powie, jak strzelalem z tego wolnego to w co ja trafilem (Mniej wiecej kojarze, ze zachowalem sie jak Beckham przy wolnych , z reszta jak zawsze, wiec nie smiac sie heheheheh Moze to nakrecili

BTW. Szyja mnie do teraz boli. Nie moge ruszyc w prawa strone. Cos mi tam ciagle przeskakuje i strzela. Masakra - na nastepny Meeting przyjade pewnie z kolnierzem usztywniajacym

Szkoda ze musielismy wracac juz po pierwszej polowie meczu - tak jak Levy mowi - czulem sie coraz lepiej i pewnie bym w koncu wbiegl z pilka do bramki. Nawet udalo mi sie obudzic w koncowce pierwszej polowy i zaczalem biegac. Niestety wczesniej nie dalo rady - w drugiej polowie dalibysmy rade Bramkarza mieli kiepskiego heh

Pozdrowienia dla ekipy Bylo warto Za rok jestesmy na 100 % z pozdawanymi egzaminami LOL

www.myspace.com/waveformstudio - Zapraszam

ThA-ReK Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#29

13 lipca 2004, godz. 22:08

Buahahhahahhaha ludzie mam kolejna akcje dnia
Pamietacie psa ktory wlecial do bramki i zaplatal sie jak MUHa w pajeczynie ? ROTFL BTC ! Dobrze ze bedzie filmik

Life begins after 155 BPM...

HardTechno Playa'

_wasyl_ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#30

13 lipca 2004, godz. 22:52

Buehehe no wlasni epies byl r0xxx
Teraz tylko poczekajcie az napisze recke i walne zdjecia bo juz powoli doszedlem do siebie (look @ avatar)
Gdzies kolo 1:00 powinno juz byc
edit
jestem zmeczony a fotki wysylaja sie juz na server (18 mb - 148 fotek) wiec linka dam jak wstane...

Palenie zabija

16 - 30/42 |