Przejdź do:

Dzisiaj jest poniedziałek, 28 września 2020

Klubowicze online:
865

Forum

Muzyka klubowa

powiadamiaj o nowych odpowiedziach dodaj temat do zakładek INDEPENDENCE - 10 listopad Hala Arena Poznań

TranceBoY Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#136

12 listopada 2004, godz. 01:48

Wielkie wielkie gratulacje w strone Krisa i MDT

Cały czas jeszcze jestem w dużym szoku i nie mogę ogarnąć w myślach tego co tam sie działo Impreza zorganizowana bardzo profesjonalnie.Nie mam chyba większych zastrzeżeń Jedyne co nie pasowało do całego klimatu to te nakoxowane, nadragowane i zmutowane bezmózgowce z przeciętną IQ poniżej 80 Muzyka jak najbardziej okej

Zdecydowałem zrobić sobie dzisiaj replay i z rana uderzam na toruń

MDT&K jeszcze raz wielkie uznanie dla tego co robicie Oby tak dalej

Y3LOW Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#137

12 listopada 2004, godz. 01:54

Witam mam pytanie czy ktos wie jaka stacja telewizyjna pokarze to co sie dzialo na Independence czy to tylko gdzies bedzie po sie cieci latac? Ten film?

Miłość, Muzyka, Fotografia, Sport, to co w życiu najważniejsze... o resztę nie proszę...

cwiro Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#138

12 listopada 2004, godz. 11:20

muza rewelacyjna ( ron i nu erg the best), czysty parkiet (bez szkla , petow, i blota), skoksowani przypinacze - troche wnerwiający a dupeczki........ przecudne - mam nadzieje do niedzieli juz o nich zapomnę. pozdro dla wszystkich ktorzy byli w arenie.
pozdro SUBI za instrukcje

edit:
....za instrukcje oczywiscie dzieki

Posty edytujemy, nie dodajemy kolejnych! - Hubert

MARCiNoNLiNE Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#139

12 listopada 2004, godz. 12:53

Oj jazda była grubiańska, w 100% udany event. Niezła rozje... była na Nu NRG, Lindenie i BIZ hehe dali czadu po całości. Też czekam na filmik z tej imprezy Na koniec dodam _______ SUPER LUDZIE, SUPER KLIMAT, SUPER MUZA, WYSOKIE LOTY i NIESAMOWITE WSPOMNIENIA

Qsiara Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#140

12 listopada 2004, godz. 13:08

RELACJA Z INDEPENDENCE - ARENA Poznań <10.11.2004>:

POWIEM TAK: Bez wątpinia NAJLEPSZA I JEDYNA W SWOIM RODZAJU impreza trance w Arenie na jakiej byłem mało tego - to nie była tylko impreza, to był SPEKTAKL, ARCYDZIEŁO - czegoś takiego jeszcze tutaj nie było połączenie nieziemskich świateł, dynamicznej muzyki, klimatu jaki stworzyli ludzie (a wierzcie mi, że frekwencja dopisała no i świetnego (innowacyjnego) rozmieszczenia djki, jeszcze 2óch scen oraz telebimów stworzyło naprawdę kosmiczne i niezapomniane wrażenia a pomysł na wejście każdego dja - wyciszenie, ściemnienie świateł, odliczanie i zapowiedź - po prostu ODLOT - robiło to największe wrażenie myślę, że należą się wielkie brava dla MDT za to wspaniałą organizację (nie należy tu zapomnieć o ochronie - licznej i na wysokim poziomie)!

Muszę jednak wymienić też sprawy, które niestety ujęły trochę tej imprezie choć nie wpłynęły aż tak znacząco na popsucie klimatu:
* The Bizz - Live Act - niestety mi się to nie spodobało (także sporej rzeszy moich znajomych) - za wolne +- 132 BMP po prostu jakieś udawane śpiewanki i tańcząca na scenie parka - nazwisko BENASSI tylko przyciągało publikę, lecz nikt tam prawdziwego Benka nie uświadczył - choć wiele osób trwało w takim właśnie przekonaniu! chociaż INTRO tego aktu 6+
* W pewnej strefie parkietu (na prawo i lewo od głównej djki) występowało zjawisko nakładania się echa z muzyką co trochę jednak psuło klimat w tym miejscu - niby drobnostka lecz np na Electric Kingdom takie coś się nie zdarzyło
* Momentami za długa i niewiadoma cisza?!

No i na koniec Ocena (nie tylko moja setów zaprezentowanych na INDEPENDENCE w Poznaniu:
* Najlepiej zagrali (czyt. stworzyli najlepszy klimat) w kolejności:
(z zagranicznych)
1. E-CRAIG
2. NENES
3. NU-NRG & SAM SHARP
4. RON VAN DEN BEKUEN - co prawda to JOHN VAN DONGEN był ale to tak
już jest z Panem Ronem - dla
wtajemniczonych
5. MARC van LINDEN grał stanowczo z krótko, a o THE BIZZ już pisałem
(przypominam - Lipa)
(z rodzimych djów)
1. MATYS - najlepsza kompozycja dobranych utworków + wykonanie
2. TIDDEY - nutki i zachowanie (gestykulacja itp.) super, momentami (nie
ujmując oczywiście ogromnym umiejętnościom Pana Tiddeya jakie
niewątpliwie posiada zawodziła leciutko technika no, ale każdy może
mieć gorszy dzień
3. KRIS - przejścia na 5+, podsumowanie imprezy i klasyczne
klimatyczne gadki Krzysia - 5+. Lecz troche "archaiczny" dobór
kawałków p.s. myślę, że znalazłyby się nutki, które lepiej pasowały by
na koniec takiej impry niż np REVELATION, ale oczywiście wedle
uznania, a to jest tylko moje skromne zdanie!

To by było po krótce chyba na tyle Jesteśmy pod wielkim wrażeniem dzieła, jakie udało się stworzyć MDT i czekamy na więcej WIELKIE BRAVA I OBY TAK DALEJ

mateusz-matii Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#141

12 listopada 2004, godz. 16:22

Impreza Independence w Arenie byla moja najlepsza impreza tego typu w zyciu! Nie doznalem nigdy podobnej rozkoszy bawienia sie w takiej atmosferze w rytmach tak niezwyklych oraz przy tak niebianskich swiatlach...

Na minus skladali sie jak zawsze wszyscy nacpani, nieumiejacy sie bawic kolesie i laski rozebrane do naga - nie majace tak naprawde zbyt wiele do zaprezentowania

Moja ocena ogolna: 5+

ps. nastepnym razem pozwolcie Kris'owi uzywac mikrofonu

psII. kiedy jakas galeria, badz film?

Y3LOW Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#142

12 listopada 2004, godz. 16:45

Ja jeszcze dodam minus ktury tutaj nikt chyba nie wymienil Bardzo dlugie oczekiwanie na piwko tez bylo bardzo denerwujace

Miłość, Muzyka, Fotografia, Sport, to co w życiu najważniejsze... o resztę nie proszę...

Small Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#143

12 listopada 2004, godz. 17:12

Ciekawe co odwalą na zakonczenie w Gdansku
Qsiara respect za relacje i oby wiecej takich w tym temacie + ludzie zapodajcie na swoje servery foty napewno macie jakies .... Do zobaczenia do uslyszenia w SOboTE

"Śpię i budzę się w clubbingu"
Szwecja Szwecja Szwecjaaaaaaaaa....

MARCiNoNLiNE Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#144

12 listopada 2004, godz. 23:27

Ja niebawem zapodam swoje zdjecia na serwer jakis ale chwilowo dochodze do siebie po Arenie Chwilowo wygladam jak warzywko. Moim zdaniem BIZ zagrali cudownie nie wspomne juz o Nu NRG i NENESie hehe. Nie wiem czy wy też to zauwazyliscie ale czasami mialem wrazenie ze odcinaja prad i na sile zciagali DJ ze sceny przyklad Nu NRG czy tez Linden. Ja tak to zauwazyłem a jakie jest wasze zdanie ?

picior Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#145

12 listopada 2004, godz. 23:42

no a mnie to qurwa ominęło!no sie tym razem nie popisałem...dzieki za relacje !

www.cityoftrance.com - zajrzyj do miasta...

MilkMan Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#146

12 listopada 2004, godz. 23:55

Moim zdaniem to nie była wina prądu tylko tego że musieli trzymać się programu Matys non stop patrzył na zegarek i wiedział ile ma grać a van Linden wkręcał publikę i nie czuł pewnie upływu czasu no i go brutalnie przyciszyli

>>> Niech moc będzie z wami <<<

endrjiu Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#147

13 listopada 2004, godz. 12:45

dla mnie to druga impreza po loveparade
bylo rewelacja
i czekam na next

Small Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#148

13 listopada 2004, godz. 12:53

Dziś Gdańsk ....On Tour MTG HALL ul. Beniowskiego 5 Hala nr 5 Start:19

"Śpię i budzę się w clubbingu"
Szwecja Szwecja Szwecjaaaaaaaaa....

shadow_gda Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#149

13 listopada 2004, godz. 17:01

Ja sie dzisiaj wybieram na edycje gdańska imprezki tylko mam pytanie czy sprawdzaja dowody Bo mi jeszcze brakuje paru miesiecy.......i nie wiem czy kabinowac jakies lipne dokumenty

Small Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#150

14 listopada 2004, godz. 03:57

Ludzie wróciłem własnie z imprezy .. Wiem wiem za wczesnie ale coz nie powiem zeby duzo ludzi bylo wogole i juz w kocnowce.Jak opuszczalem cudowna hale MTG to w połowie grał The Matrix. Pozwolcie ze zdam krotka relacje....
Na poczatku tlumaczylem Fight To Trans jak dojsc wogole do Hali no i zrobilem to ale postanowilem ze zrobie obchod bo mieszkam na Przymorzu i mam blisko do Hali i zobcze co sie dzieje. Jak mowie tak zrobilem - Myslalem ze imprezy nie bedzie mallo ludzi (godz 18) jakos biednei wystrojona sala i zero paniki ktora czasami powstaje przy duzych eventach. To postanowilem zajsc do domu oddalone o 2 ulice i wrocic z qmplami jak sie cos bedzie dziac ...Przypominam ze biletu nie mialem z przyczyn takich ze sie rozmyslilem ale troche tego zalowalem no i h... . Z bolem poszedlem pod Hale gdzie spotkalem duuuuuzo znajoomych i co sie okazalo Krisa ktory siedzial w Kasie biletowej.. Spytalem czy sa bilety (Mialo ich nie byc tylko przedsprzedaz) . Stwierdzilismy po 5 min z qmplem ze idziemy do chaty po kase itd. Piwko zakupy i uderzylismy jak pioruny pod HAle.. NO ludzie juz sie gromadzili okolo 20. Ok kupione bilety i stoimy w kolejce. Przetrzepali nas i wchodziym jak wszyscy.Dowody ? Nie sprawdzili. W Srodku duza kolejka do szatni gdzie zamiast numerka dostalismy kartke z napisem 650a i b i uderzamy na PUSTY jeszcze parkiet . Dalo rade dojsc do barierek bez problemu. W tle lecial secik a po sali krazyl Kris - Zalatwial sprawy. No to odweidzilismy bar pod namiotem, ogrodek z toy toyami i łąweczkami - elgeancka francja kurcze Troche duzo ludzi z gwizdkami, ***iarze no i znajomi ... Podjechalismy pod Baerierki mysle ze tam byla najlepsza zabawa pozdrawiam bawiacych sie pod barierkami Ludzi z Kartuz i Elbląga Kamery ladnie ujmowaly przod pan z kamera i wysiegniczki Panowie z Gryfu - ochrona w kominiarkach spisali sie na medal interesowali sie kolega z Kartuz ktory przeskoczyl barierke no i pania ktora sie zle czula. Ogolnei impreza na medal taki sam jak w logo Najlepiej spisal sie jak dla mnie
Please Welcome ...TU TU TU TU ........ (efekt zapowiedzi odliczanie ciemnosc
Dj Boldy (Rock That PLace)
Dj Tiddey
E-Craig (Peran MIx)
Ron Van Den Beuken
Nie omieszkam wspomniec Bennym ktorego nei bylo wszyscy mysleli ze to ben a zamiast niego wystapila pani i pan w garniturze spiewajacy pod jego muzyke...Ogolnie vocal z muzy Bena...Pani nasmarowana olejkiem i w mini zrobila furore nie zapomne twarzy plci meskiej i zazdrosci kobiet (oj wy) no i te aparaty wszyscy sie pchali do przodu. Nawet ochrona nadawala na łoki toki ze dupa tanczy. Ale ogolnie ten Live Show to byla przerwa miedzy Djami Beuken wszedl i impreza ruszyla. No ale troche przykro Live Show a tu pare butelek w strone Vocalisty No trudno .... czekalem na Krisa ale niestety musialem opuscic impreze. Naprawde nie zaluje szybkiej decyzji i wydanej kasy bo bylo wspaniale. Wiecej nie pameitam wiec moze editne albo zdam na privie. LUDZIE INDEPENDENCEE Mam nadzieje ze przyjmiecie z szacunkiem moja relacje 3majcie sie pozdrowienia do uslyszenia zaaaaaaa rok albo i szybciej

"Śpię i budzę się w clubbingu"
Szwecja Szwecja Szwecjaaaaaaaaa....

136 - 150/192 |