Przejdź do:

Dzisiaj jest wtorek, 12 listopada 2019

Klubowicze online:
549

Forum

Muzyka klubowa

powiadamiaj o nowych odpowiedziach dodaj temat do zakładek INDEPENDENCE - 10 listopad Hala Arena Poznań

Small Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#151

14 listopada 2004, godz. 03:57

Ludzie wróciłem własnie z imprezy .. Wiem wiem za wczesnie ale coz nie powiem zeby duzo ludzi bylo wogole i juz w kocnowce.Jak opuszczalem cudowna hale MTG to w połowie grał The Matrix. Pozwolcie ze zdam krotka relacje....
Na poczatku tlumaczylem Fight To Trans jak dojsc wogole do Hali no i zrobilem to ale postanowilem ze zrobie obchod bo mieszkam na Przymorzu i mam blisko do Hali i zobcze co sie dzieje. Jak mowie tak zrobilem - Myslalem ze imprezy nie bedzie mallo ludzi (godz 18) jakos biednei wystrojona sala i zero paniki ktora czasami powstaje przy duzych eventach. To postanowilem zajsc do domu oddalone o 2 ulice i wrocic z qmplami jak sie cos bedzie dziac ...Przypominam ze biletu nie mialem z przyczyn takich ze sie rozmyslilem ale troche tego zalowalem no i h... . Z bolem poszedlem pod Hale gdzie spotkalem duuuuuzo znajoomych i co sie okazalo Krisa ktory siedzial w Kasie biletowej.. Spytalem czy sa bilety (Mialo ich nie byc tylko przedsprzedaz) . Stwierdzilismy po 5 min z qmplem ze idziemy do chaty po kase itd. Piwko zakupy i uderzylismy jak pioruny pod HAle.. NO ludzie juz sie gromadzili okolo 20. Ok kupione bilety i stoimy w kolejce. Przetrzepali nas i wchodziym jak wszyscy.Dowody ? Nie sprawdzili. W Srodku duza kolejka do szatni gdzie zamiast numerka dostalismy kartke z napisem 650a i b i uderzamy na PUSTY jeszcze parkiet . Dalo rade dojsc do barierek bez problemu. W tle lecial secik a po sali krazyl Kris - Zalatwial sprawy. No to odweidzilismy bar pod namiotem, ogrodek z toy toyami i łąweczkami - elgeancka francja kurcze Troche duzo ludzi z gwizdkami, ***iarze no i znajomi ... Podjechalismy pod Baerierki mysle ze tam byla najlepsza zabawa pozdrawiam bawiacych sie pod barierkami Ludzi z Kartuz i Elbląga Kamery ladnie ujmowaly przod pan z kamera i wysiegniczki Panowie z Gryfu - ochrona w kominiarkach spisali sie na medal interesowali sie kolega z Kartuz ktory przeskoczyl barierke no i pania ktora sie zle czula. Ogolnei impreza na medal taki sam jak w logo Najlepiej spisal sie jak dla mnie
Please Welcome ...TU TU TU TU ........ (efekt zapowiedzi odliczanie ciemnosc
Dj Boldy (Rock That PLace)
Dj Tiddey
E-Craig (Peran MIx)
Ron Van Den Beuken
Nie omieszkam wspomniec Bennym ktorego nei bylo wszyscy mysleli ze to ben a zamiast niego wystapila pani i pan w garniturze spiewajacy pod jego muzyke...Ogolnie vocal z muzy Bena...Pani nasmarowana olejkiem i w mini zrobila furore nie zapomne twarzy plci meskiej i zazdrosci kobiet (oj wy) no i te aparaty wszyscy sie pchali do przodu. Nawet ochrona nadawala na łoki toki ze dupa tanczy. Ale ogolnie ten Live Show to byla przerwa miedzy Djami Beuken wszedl i impreza ruszyla. No ale troche przykro Live Show a tu pare butelek w strone Vocalisty No trudno .... czekalem na Krisa ale niestety musialem opuscic impreze. Naprawde nie zaluje szybkiej decyzji i wydanej kasy bo bylo wspaniale. Wiecej nie pameitam wiec moze editne albo zdam na privie. LUDZIE INDEPENDENCEE Mam nadzieje ze przyjmiecie z szacunkiem moja relacje 3majcie sie pozdrowienia do uslyszenia zaaaaaaa rok albo i szybciej

"Śpię i budzę się w clubbingu"
Szwecja Szwecja Szwecjaaaaaaaaa....

FightToTrans Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#152

14 listopada 2004, godz. 05:56

Ja bardzo kruciutko , jutro napisze wiecej .
Odnosnie samej imprezy = organizacja jak dlamnie byla slaba , brak miejsc do siedzenia oprucz tych na dworku z temperatura -100C , balagan na sali mogl bym wybaczec ale przytocze proste przyklad na sobie . 2 razy chcialem cos wyzucic i za kazdym razem moje proby konczyly sie niepowodzeniem z prostego powodu+braku smietnikow. Frekfencja w gdansku, dzisaj nie jestem wstanie okreslic jaka to liczba.Powiem tylko tak zazdroszcze wam poznaniaki tez chcial bym miec taka arene w 3miasto.



ide spac zle ze man .

Wszelkie cierpienie tego świata
powstaje z pragnienia własnego szczęścia.
Wszelkie szczęście rodzi się z pragnienia szczęścia dla innych.

Błajo Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#153

14 listopada 2004, godz. 09:54

HeHe byłoooo swietnie

Zlocik FTB nawet wypalił... bylo z 9 osob... pierw after party A potem okolo 21:00 na imprezke... gdzie poznalem Subiego

Bylo wedlug mnie super... swiatla, lasery, telebimy, naglosnienie wszystko na medal! Ludzie full kulturka, zero zadym... tak bym chcial sie bawic zawsze... kazdy Dj pokazal klase... nie bylo mikrofonow ani wiesniackiej j.azdy.

Muzyka na maxymalnym poziomie.... ludzi z gwizdkami itp sprzetem wedlug mnie malo, wiec bylo okej Jedyny minus to, ze nie bylo smietnikow Wszystko na ziemi lezalo... i do zarcia nic kupic nie mozna bylo

Generalnie duze brava dla organizatorow Aby wiecej takich imprez bylo Pozdro dla ekipy z Gdanska

• • • Chcesz dobre zdjęcia dla firmy, klubu, siebie ? Pisz do mnie • • •
Szukam pracy (3miasto lub via i-net)

_Spider_ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#154

14 listopada 2004, godz. 13:51

Piszecie że był bałagan w Gdańsku, w Toruniu. Obwiniacie za to MDT Przecież to czy zrobicie tam syf czy nie zależy od Was, ludzi tam się bawiących. W Poznaniu na parkiecie było czysto. To o czymś świadczy ;]

J(@)zdowicz Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#155

14 listopada 2004, godz. 13:56

Generalnie impreza jak dla mnie na 4+ Miala duzo minusow jak i plusow. Troszeczke mala frekwencja a spodziewalem sie tlumow Chyba ta hala byla troche za duza dla tej imprezy Muzka troche dawala po uszach zwlaszcza gdy echo mocno odbijalo sie od scian... Brawa za secika dla Boldiego bo moim zadaniem wypadl on swietnie, brawa takze dla Sam Sharp, Matrixa no i Rona. Z slabszej strony wypadl dla mnie Tiddey, Nenes niemowic nic o Bennym, ich wystep czyli the bizz to totalna porazka i wtedy swiecilo pustakami na parkiecie Ale niema czego zalowac no i bede czekal na nastepna taka imprezke

Small Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#156

14 listopada 2004, godz. 13:58

Chciałem powiedzieć ze ja kulturalnie chodzilem do WC i wyrzucalem butelki do kosza ... Ale to co widzialem przed barierkami ten syf to wspanialy byl taki taki az abstrakcyjny w swietle laserow No ale to swiadczy o kulturze (nikogo nei obwiniam ) i o braku koszy na smieci. Myslalem ze ta hala 5 bedzie wieksza jak tam czasem bywalem na targach samochodowych czy cos to wydawala sie wieksza tutaj taka skromna mala sala ale bardzo pomyslowo zrobiona i fajny klimacik taki kameralny nie jakis na wielka skale Nie bylo scisq i to bylo tez wazne.

"Śpię i budzę się w clubbingu"
Szwecja Szwecja Szwecjaaaaaaaaa....

Bart(E)k Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#157

14 listopada 2004, godz. 14:10

hehe to Spider albo miałeś tak grubo albo wyszedłeś przed końcem imprezy :]

Po tym jak wszyscy zeszli z parkietu, składał się on tylko z butelek i kubków po browarze

...to rzeczywiście o czymś świadczy

Co nie zmienia faktu że w Arenie było najlepiej

Kasjan Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#158

14 listopada 2004, godz. 14:57

Błajo nie after party tylko przed-party

Nie no gdansk zostal zamieciony przez 4 pozycje

Dj Boldy Ludzie oszaleli jak polecial Rock The place
E-Craig - wszedl ostro i dal rade do konca
Ron Van Den Beuken - Moj Masta Timeless bylo slychac wszedzie
The Matrix - "All Motcher Fuckers I Wanna See Your Hands Up J*ZDA "(Lamana polszczyzna) - koles mnie roz***al ale tez bardzo ladnie grali

Ale pozatym imprezka byla ladna ... najmniej sie chyb The Biz podobalo bo jakos tak buletlki polecialy na scene

Kiedy nastepna taka impreza ?



ps. wiwa bicz party to WIELKIE ZERO w porownaniu do tej impreze

www.pkaudi.pl

Small Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#159

14 listopada 2004, godz. 15:41

Kasjan a Dj Hell Ja wogole nie wiem skad sie urwal gral na samym poczatku. No niby nie zaswiecil ale nie byl tez jakis zly. A The Bizz no jakoś tak pare buteleczek polecialo e tam i pare wyzwisk w stylu : DO KU... ***... WPUSCIC BEUKENA

"Śpię i budzę się w clubbingu"
Szwecja Szwecja Szwecjaaaaaaaaa....

dg-grey Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#160

14 listopada 2004, godz. 16:00

- niesamowity syf na parkiecie ( wystarczylo by chodzby 5 koszy pod sciana z 1 i 2 strony )
- mase wiesniakow z giwzdkami prosto z galaxy
- cholernie zimno
- nie bylo okraglej sceny : <
- brak matysa i krisa
- tylko do 5 rano o_O
- malo ludzi
- nie ma gdzie usiasc

a ogolnie impreza udana nawet mi sie podobalo najlepiej wypadl sam sharp i e-craig benek i jego rodzinka totalna porazka srednio mi sie podobalo btw, bardzo nie lubie jak ktos mnie popycha/dotyka na parkiecie jak chce przejsc. ja jak ide to staram sie nikomu nie przeszkadzac.

a zeby ocenic ta impreze z dobrego punktu widzenia musze odespac jeszcze ze 2dni i poukladac sobie mysli w glowie ; ]

pHiL* Klubowicz offline...
złoty klubowicz

offline
#161

14 listopada 2004, godz. 16:20

dg-grey mało ludzi było ale nie było gdzie usiąść ? to bardzo ciekawe

Hearing the music is just like seeing the colors of trance and feeling the power of acid !

StarDanielSan Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#162

14 listopada 2004, godz. 17:49

Witam a moze by ktoś dał na serwer filmik z Pozania bo i tak tam było najlepiej pozdro dla wszystkich klubowiczów i do zobaczenia na rmi trance explosion

FightToTrans Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#163

14 listopada 2004, godz. 18:40

pHiL* autentycznie jak by nie patrzec nie bylo na czym siedziec , na ziemi nikomu fajnie sie nie siedzi kilka osob siedzialo na metalowych rurkach obok glosnikow na srodku , tak pozatym to naprawde nie bylo nic zadnych lawek , krzeslel nic . Mimo to impreza była uda .

________
Pozdrawiam Gdansk

Wszelkie cierpienie tego świata
powstaje z pragnienia własnego szczęścia.
Wszelkie szczęście rodzi się z pragnienia szczęścia dla innych.

Kasjan Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#164

14 listopada 2004, godz. 19:28

dg-gray:

1) lawek bylo w ch*j ... tylko ze trzeba bylo przejsc cala hale ... tyle osob tam siecialo ze na 2 lawkach by sie zmiescili ... a reszta pusta ...
2)Co do krisa i Matys .... Matys nie mial grac u nas wiec nie wiem czy bol trzeba bylo pojechac tam gdzie gra a Kris to nawet nie wiem czy gral czy nie ale wbita bo i tak dla posluchania kogos innego przyszedlem ....


Co do ***iarzy w maseczkach i gwizdkach .... no coz tego nie zwalczysz ... wszedzie sa ale w roznych formach j*zdowicze.
Co do smieci to prawa to bylo straszne ale wbita ja tam sprzatac nie musialem a ludzie zatrudnieni do tego mieli co do roboty...ale o te smietniki mogliby sie postarac.
Co do okraglej ceny .... hmmm lepsza taka niz okragla ... niechcialbym tanczyc i patrzec na plecy dja :]
Z tym ze malo ludzi tez sie zgodze ale no coz. Za slaba reklama byla Jak 2 godziny przed wyjsciem na impreze znajomi na gg do mnie "Co to za impreza?" to przeciez az slabo mi sie zrobilo.Nie ma co narzekac.Impreza udana i pod wzgledem muzycznym na 100% lepsza niz wiwa bicz party :]

Ale jedno bylo dobre ze nie bylo zadym.Nie widzialem ani jednej bojki :]

www.pkaudi.pl

pHiL* Klubowicz offline...
złoty klubowicz

offline
#165

14 listopada 2004, godz. 19:54

FightToTrans niewiem czy dobrze mnie zrozumiałem ale ja sobie zdaje sprawy ze było tak, ale dg-grey napisał ze było mało wiary a nie było gdzie siedziec - jedno z drugim sie gryzie bo skoro było mało ludzi to powinno gdzie siedziec he ... na imprezach w Arenie zawsze wiara siada z brzegach wiec praktycznie srodki są zawsze wolne tylko nikomu sie nie chce przechodzic przez te wiare, a miejsc do siedzenia napewno było - dg-grey szukałes tam gdzie nie powinienes pewnie

Hearing the music is just like seeing the colors of trance and feeling the power of acid !

151 - 165/193 |