Przejdź do:

Dzisiaj jest środa, 5 sierpnia 2020

Klubowicze online:
809

Forum

Muzyka klubowa

powiadamiaj o nowych odpowiedziach dodaj temat do zakładek Sensation White - 28 października Hala Ludowa!

Kriseh Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3586

29 października 2006, godz. 10:56

No coz czas na moja opinie. Bede pisal chronologicznie, a przynajmniej sie postaram Z gory przepraszam, ze chaos jaki na pewno bedzie panowal w mojej wypowiedzi, ale do tej pory nie moge zebrac mysli, zeby cokolwiek napisac ladnego pod wzgledem gramatycznym, bede przelewal emocje ;] Zajechalismy pod Hale okolo 19. Kilkanascie minut oczekiwania w kolejce po zetony do szatni (sprawnie to szlo). Potem myk do bocznego wejscia gdzie bylo w kolejce doslownie kilkanascie osob Sprawdzcie sobie na mapce, po lewej jest wejscie dla publicznosci, kto byl spostrzegawczy nie musial tyle stac przed glownym wejsciem ;] Nastepnie 2 browarki w namiocie piwnym - wielkie spiewanie "sto lat" dla solenizanta (pozdrawiam!) potem skandowanie "kolejka, kolejka!" Przy piwku poznalismy bardzo fajna ekipe spod Bydgoszczy, z ktora troche popilismy a pozniej bawilismy sie razem - pozdrawiam Was bardzo serdecznie, milo bylo Was poznac ;] I potem zaczelo sie... Swinie ponoc maja orgazm przez 50 minut - u mnie trwal jakies 9 godzin Ale po kolei. MEGA zaj***ste rozpoczecie i zapowiedz Angelo Mike'a, ktory zagral BOSKIEGO seta. Co w nim bylo? Armin - Love You More i Who Is Watching (Remy & Roland Klinkenberg Remix), live - act Olgi Cieslak, ktora wykonala utwor promujacy SW Polska - Sensation. Piekne, cudowne. Boski wokal Olgi mnie uniosl pod niebiosa. Ale to jeszcze nic! Gdy zagral Nitrousa - Cumulus, do ktorego grala jeszcze skrzypaczka to juz byl szczyt. Przecudowny set Jarka podniol bardzo wysoko poprzeczke dla nastepcow. Nastepni w kolejce byli Above & Beyond, ktorzy mieli kilka bardzo ladnych, melodyjnych utworow (nie jestem znawca ich muzyki, znam tylko te najbardziej znane), zakonczone to wszystko Satelite. W mojej opinii troche gorzej wypadlo od Jarka. Pozniej wykoczyli Junior Jack, poskakalem chwilke i potem poszedlem na piwko i generalnie odpoczac oraz nabrac sil na pozniej. Wybila godzina 2 i nadeszlo to na co czekalismy wszyscy zjednoczeni w bieli w Hali Ludowej - MEGAMIX! Jakie utwory byly? Prosze bardzo (tyle pamietam na ta chwile) - Adagio 4 Strings, Supermode - Tell Me Why, Flame ft. Olga - Sensation, This is Sensation, Royksopp - What Else Is There (Trentemoller Remix) (chyba ten remix?), Prodigy (Cut & Run) - Outta Space (Booty Space Mix), Ferry Corsten - Rock Your Body Rock, David Guetta vs The Egg - Love Don't Let Me Go, Cygnus X - Superstring (Rank 1 Remix), Blur - Song 2() - ludzie oszaleli byl jeszcze chyba The Drill. Moim marzeniem po tym jak obejrzalem Megamix z Amsterdamu z 2005 bylo uslyszec u nas Outta Space, a kiedy juz to uslyszalem... Oszalalem ze szczescia To co sie dzialo podczas Megamixu... Wgniotlo mnie, nie wiedzialem jak sie nazywam normalnie. Lasery, sztuczne ognie, oswietelenie, "pociski" wedrujace miedzy grzybami, byly nawet wybuchy uderzajace w rytm bitow (srednio to troche wyszlo, pogubili sie z rytmem, ale i tak zrobilo wrazenie ). Byl pochod tych splecionych rak - znaku Sensation, byli kolesie robiacy za roboty, tancerki. Dostalismy wszystko to co widzielismy na filmach. TO SAMO! Essence Music dotrzymalo obietnicy, ze nasze Sensation bedzie pod wzgledem technicznym DOKLADNIE TAKIE SAMO jak w Holandii. Chwala im za to i wielkie podziekowania. Dobra wracamy do relacji. Jeszcze nie bylem w stanie sie pozbierac po Megamixie a juz za konsoleta znalazl sie ATB. Znow pojawil sie Jan, ktory udzielil sie przy 2 utworach - Believe In Me i Summer Rain. O ile mam wrazenie, ze pierwszy utwor zaspiewal na zywo, tak drugi juz chyba lecial z playbacku, ale moge sie mylic. Andre troche mnie zaskoczyl - zagral jakby mocniej niz w Arenie. Chyba lepiej mu dawac mniej czasu Ogolnie podobalo mi sie. Przysla kolej na moj nr 1, jesli chodzi o oczekiwania co do imprezy (oczywiscie oprocz Megamixu) - Marco V. K***a on to juz mnie zmiotl z powierzchni ziemi! O_o Zagral jak to on - mocno, energetycznie, szalalem caly czas na parkiecie mimo wyczuwalnego juz zmeczenia. Zdecydowanie nr 1. False Light i oprawa podczas tego utworu - KOZAK! Na koniec wyskoczyl Tom Novy i niespodzianka - jest swietnie! Nigdy nie slyszalem jego zadnego seta, ba nie przypominam sobie nawet zadnego jego utworu i jak na pierwszy raz jestem BARDZO zadowolony. Insomnia pozamiatala - idealne podsumowanie tego wszystkiego co sie dzialo. Pod wzgledem muzycznym jestem bardzo, bardzo, bardzo zadowolony, wszyscy staneli na wysokoscie zadania, nikt nie dal plamy. Sprawa oprawy... Tutaj to mi nawet slownik nie pomoze, zeby to ujac slowami Tak zaj***stych laserow to ja na oczy nie widzialem. Ilosc stroboskopow i ich moc kiedy wszystkie zaczely wariowac powodowala, ze czlowiek przez ulamki sekund byl normalnie slepy Duzy centralny grzyb (wydawalo mi sie to na filmach mniejsze O_o) i 3 male, obrotowa scena... Jak juz pisalem wczesniej - wszystko jakby wyjete z video relacji z Amsterdamu. Sprawa ludzi. Takie natezenie bialego koloru ubran powodowal oczoplas i wywieralo niesamowite wrazenie podczas obserwowania hali czy spacerow po korytarzu, pienie to wyglada. Wszyscy usmiechnieci, pozytywnie nastawieni - tak ma byc na kazdej imprezie! Co prawda znalazlo sie troszke miskow z golymi klatami i obwieszonymi lancuchami jak choinki na boze narodzenie, ale i oni zachowywali sie jak trzeba (a przynajmniej ja niczego zlego nie zauwazylem). Mnostwo pieknych kobiet to oczywiscie wielki plus - wiadomo, ze Polki to najpiekniejsze kobiety i bylo na co popatrzec Sprawy organizacyjne. Szatnia - bez problemow, mala zgacha jak opowiedzieli o wypadku, ale z naszymi kurtkami bylo ok, wiec sie nie czepiam. Wierze, ze nikt tutaj nie dokonal razacych zaniedban, tylko byl to przypadek losowy. Sprawa zetonow na terenie Hali. Pomysl glupi nie jest, ale obawialem sie o organizacje tego wszystkiego. I niepotrzebnie, na samym poczatku nabylem wieksza ilosc zetonow, ktore mi starczyly do konca i nie musialem potem stac w kolejkach czy martwic sie o ich brak. Szybka i sprawna obsluga w namiotach piwnych i napojach to na pewno zasluga tych wlasnie zetonow. Bardziej mnie zmartwila sytuacja z napojami, ktorych zabraklo pod koniec imprezy. Musicie wiecej ich sprowadzac - rada na przyszlosc. Hmmm, to chyba tyle jesli chodzi o wrazenia. Patrze na to co pisze i zal mi d*pe sciska, ze to juz koniec, ze to tak szybko minelo, ja siedze w domu i pozostaly mi zdjecia, filmiki i wspomnienia... Ale JAKIE wspomnienia! Nie zapomne tego chyba do konca zycia. To bylo pierwsze Sensation, bardzo udane na dodatek pod kazdym wzgledem (przynajmniej dla mnie), a pierwsze zawsze najbardziej zapada w pamiec. Pozostaje mi juz chyba podziekowac wszystkim, ktorzy zorganizowali Sensation White w Polsce, zyczyc jeszcze lepszej imprezy za rok, naprawy tych drobnych bledow, ktore sie przytrafily. W zadnym przypadku nie przeslaniaja mega pozytywnej oceny eventu, ale wymienic je trzeba. Dzieki!

PS.
Podaje link do filmiku z setu Agnelo Mike'a, w ktorym gra Cumulus przy akopaniamencie skrzypaczki. Mam jeszcze Marco V - False Light, Megamix - Adagio, Outta Space i Superstring, bede podawal linki jak tylko je zaladuje.
http://rapidshare.com/files/1126737/Angelo_Mi[...]

teknowarrior Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3587

29 października 2006, godz. 11:11

Byłem na Sensation Black 2006 w Amsterdamie, i odpuscilem sobie White'a PL bo pomyślałem sobie, że to szkoda kasy..., że impreza bedzie lipna hehe ale po tym co przeczytałem tu, wydaje się, że mam czego żałowąc... i jednym słowem -żałuje Oooo Panie jak ja żałuje ale dobrze, że jeszcze MaYdaY został pozdro

...::: Black Sensation is the only real Sensation:::...

Auron Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3588

29 października 2006, godz. 11:12

oo,super,dzieki ,zaraz sobie ściągne i czekam na nastepne;D

Kriseh Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3589

29 października 2006, godz. 11:18

Kolejne filmiki:
Marco V - False Light http://rapidshare.com/files/1127398/Marco_V_-[...]
Outta Space - http://rapidshare.com/files/1129107/Megamix_-[...]
Reszta bedzie wieczorem, ledwo zyje, trzeba isc cos odespac ;]

phanterka Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3590

29 października 2006, godz. 11:19

tej imprezy nie da sie opisać słowami...............trzeba to po prostu przeżyc........zapamiętam do końca zycia a teraz spac...chyba pozdrowienia dla chłopaków z białego autobusu( poznań) hihihi

Auron Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3591

29 października 2006, godz. 11:22

a ja przeczytałem

elmek Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3592

29 października 2006, godz. 11:22

No to czas na moją relację
Po kolei: Wejście przed halą, chwilowe czekanie w kolejce na żetony do szatni, ale odbywało to się w miarę szybko i sprawnie Szatnia-nie mam zastrzeżeń Kontrola przy wejściu-bardzo lajtowa hehe Potem to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania Idę sobie korytarzem a tu dwa roboty sobie śmigają-świetne wypełnienie czasu przed rozpoczęciem imprezy, poza tym możliwość zrobienia z nimi fotki-świetna sprawa A jacy szarmanccy-dziewczynki to w rączke całowali hehe
Następnie wchodzę na Main Stage i moje oczy wpadają w osłupienie-nie spodziewałem się tak ogromnego grzyba! Potężny widok! Delikatnie podświetlony robił świetne wrażenie
Następnie start imprezy-to było nie do opisania-czystość dźwięku powalała mnie na kolana, a głos Oka prowadził do euforii, kurde tego klimatu nie da się opisać, tej powagi...
Następnie wszystkie światła ruszyły, no oprócz laserów, do nich dojdziemy później
Angelo świetnie rozgrzał publikę, zagrał obydwa hymny, do wersji F.L.A.M.E na żywo śpiewała Olga, muszę przyznać, że dała radę Później Cumulus N20 ze skrzypcami na żywo, coś pięknego... Wtedy wiedziałem że to będzie niezapomniana noc
Po Angelo przyszła czas na Above and Beyond - miałem duże oczekiwania co do ich setu, ale trochę się rozczarowałem, liczyłem na więcej vocali, co nie oznacza że zagrali źle
Później zmiana klimatu na housowy - Junior Jack w akcji Podobała mi się końcówka jego seta...
No i to na co wszyscy czekaliśmy, czyli Megamix
Wprowadzenie w ruch "rączek" Id&T oraz robotów, dodało temu wielkiego rozmachu
Po kilku pierwszych nutkach, myślałem już że to tegoroczny Megamix z Amsterdamu, ale na szczęście nie Można powiedzieć że to Megamix holenderski z 2005 i 2006 złożony w całość Outta Space wymiotło, szkoda że mało osób śpiewało Moc efektów świetlnych, fajerwerków i laserów podczas Megamixa przyprawiała o dreszcze na mym ciele hehe
Po Megamixie przyszedł czas na Atb-trzeba przyznać że pozytywnie mnie zaskoczył zaczynając od the Killers Polubiłem go od razu No a potem live act Belive in me i Summer rain Bardzo dobry set w wykonaniu tego Pana
Po Atb muszę przyznać, poszedłem posiedzieć Ale... Długo nie posiedziałem, Marco V na to nie pozwolił Set w jego w wykonaniu trafił bezpośrednio w moje gusta, od razu wróciłem na parkiet, świetne energiczne nutki w jego wykonaniu-najlepszy set według mnie A lasery co wyprawiały podczas jego występu... Mmmm
Dodatkowo wielkie brawa dla Marco V, za to że jednocześnie miksował dźwięki z obrazem-pokazał wielki kunszt Wspiął się w moim rankingu do pierwszej trójki
Tom Novy? Sympatyczny secik Po Insomni zwinąłem się do domu, aby uniknąć problemów w szatni
Generalnie to najlepsza impreza na jakiej kiedykolwiek byłem To po prostu trzeba było przeżyć
Cieszę się bardzo, że miałem okazję poznać świetną ekipę z Łodzi, z którą się bawiłem-pozdrowienia dla Was, było naprawdę sympatycznie
Co do żetonów i zimnych napojów pod koniec imprezy nie mam zastrzeżeń-trzeba było dobrze poszukać to się znalazło np. w klubie pod Igielicą
No to tera kilka zastrzeżeń-obecność ***y Nie no jak zobaczyłem tych dwóch buraków w kombinezonach i maskach przeciwgazowych to witki mi opdały Żenua... A poza tym koleś z gwizdkiem podczas setu Atb-chyba ze Starej Wsi pochodzi...
Kilka razy widziałem jak kolesie się przekręcają, pod koniec imprezy służby medyczne interweniowały, kurde po co ćpać? Ja tylko parę piwek i Speed8 i bawiłem się znakomicie! Wszystko pamiętam, wytrzymałem do końca i mam wspomnienia, które będą powracać
Jeszcze jeden mały minus-nie wiem czy zauważyliście ale pod koniec imprezy z dwóch małych grzybków zeszło powietrze... ciekawe co się stało, może fajerwerki przebiły? No nieważne...
Wieczorem postaram się wrzucić klilka fotek, jak się spodobają, to wrzucę więcej
Sensation White! To była cudowna noc, dzięki wszystkim za to co tam zrobiliśmy
No i do zobaczenia 6 października 2007

Remember Love

Auron Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3593

29 października 2006, godz. 11:24

no tych 2 kolejnych linkó nie moge coś ściągnać

lookass1wlkp Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3594

29 października 2006, godz. 11:43

MAAAAAAAAAAAAAAAAAASAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
11 godzin w niebie... wszystko nie do opisania... jedyny minus.... to te 2 grzybki co opadly ehhhhhh ale i tak nie zepsolo to imprezy pozdrooooooooo dla wszystkich z ktorymi wczoraj moglem pprzezyc to cudo...

_ghanji_ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3595

29 października 2006, godz. 11:47

Ktos ma fotki wrzucić ?

For The SeX And The DrugS! For The BitcheS And The HoeS! For The PimpS And RiderS! For The COKE IN MY NOSE ! Live 4 Hardcore!
http://pl.youtube.com/watch?v=WSFgazIBbJY

KOGUTTT Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3596

29 października 2006, godz. 11:48

POPROSTU BRAK SŁÓW

>>>KOGUT<<<

Auron Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3597

29 października 2006, godz. 11:48

podawałem już linka,ale podam jeszcze raz

http://www.dlastudenta.pl/lokale/?act=show_im[...]

zdjecia zrobione przez ekipe portalu dlaStudenta.pl

barthezz23 Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3598

29 października 2006, godz. 11:51

Nie ma bata. Za rok jade na Sensation do Holandii a potem POLSKA

IIImrwhiteIII Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3599

29 października 2006, godz. 11:53

ja wlasnie dotarlem do szczecina... powiem wam nic tylko trzebas kupic deluxe ticket na taka impreze, w przyszlym roku zrobie to na pewno, zarcie jak z mariotta, darmowe alkohole podawane przez piekne hostessy kibelek bez kolejek masakra po prostu...ide spac pozdro

Gregor___ Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3600

29 października 2006, godz. 11:58

ja już doszedłem do siebie, wykapany i gotowy do urzyteczności publicznej ale zasnać za cholere nie zasne zaduzo sie wydażyło tej nocy!
Pozdrowienia dla wszystkich których spotkałem i dobrze się bawili (czyli chyba wszystkich )

3586 - 3600/3694 |